Kolumna pieszych na drodze

Lato to czas, gdy na drodze pojawia się nie tylko więcej pojazdów i pojedynczych pieszych, ale też pieszych wędrujących w złożonych z kilkunastu osób kolumnach. Rajdy, pielgrzymki, przemarsze – wakacje są najlepszym czasem na tego typu eskapady. Niestety, mimo dość wyraźnych instrukcji w kodeksie ruchu drogowego, uprawnienia przysługujące wędrującym w kolumnach pieszym nie zawsze są respektowane przez kierowców, co może w konsekwencji doprowadzić do tragedii.

Zgodnie z prawem

Z przepisów prawnych wynika, że kolumna pieszych składająca się z osób powyżej 10 roku życia, może poruszać się tylko prawą stroną jezdni. Musi być prowadzona przez kierownika lub dowódcę. Sam przemarsz takiej kolumny wymaga przestrzegania dość restrykcyjnych zasad organizacyjnych. Obok siebie powinny iść maksymalnie cztery osoby (wyjątkiem jest kolumna wojskowa, gdzie dopuszcza się, by w jednym rzędzie szło sześć osób), a swoją szerokością kolumna nie może zajmować więcej niż połowę drogi lub jeden pas ruchu. Jeśli kolumna składa się z osób do 10 roku życia, to ustawieni dwójkami idący w niej muszą pozostawać pod nadzorem osoby dorosłej oraz poruszać się chodnikiem lub poboczem po lewej stronie jezdni. W warunkach niedostatecznej widoczności pierwsza i ostatnia z osób maszerujących w kolumnie powinny posiadać latarki. Idący na czele kieruje białe światło tejże latarki do przodu, a idący na końcu – czerwonym światłem świeci w tył. W przypadku mgły przebywanie na drodze kolumny pieszych jest zabronione. Kolejną istotną kwestią są odstępy między wędrującymi grupami. Jest to szczególnie istotne w przypadku pielgrzymów – często bowiem zmierzają oni do określonego sanktuarium podzieleni na kilka mniejszych grup. Długość całej kolumny nie może przekraczać 50 m, a odstęp pomiędzy poszczególnymi kolumnami musi wynosić co najmniej 100 m. Jeśli zasada ta zostanie zachowana, to wyprzedzający ciąg kolumn samochód będzie mógł spokojnie „schować się” między jedną a drugą grupą, unikając tym samym zderzenia z pojazdem jadącym z przeciwnego kierunku.

Porządkowi

To, że wędrującą w kolumnie grupę pieszych powinna prowadzić osoba, która ukończyła 18. rok życia, jest jasne i nie wymaga komentarza. Trzeba jednak pamiętać, że nie mniej istotną funkcję przy tego typu przemarszu pełnią osoby zwane porządkowymi. Ich zadanie polega nie tylko na kierowaniu ruchem, ale też na zapewnieniu bezpieczeństwa wędrującym w kolumnie. Sygnały dawane przez nich mają pierwszeństwo przez znakami poziomymi i pionowymi umieszczonymi na drodze oraz przed sygnalizacją świetlną. Każdy porządkowy zobowiązany zostaje do ukończenia kursu prowadzonego przez Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego. Po uczestnictwie w wykładach, rozwiązuje test, a jeśli jego wynik jest pozytywny otrzymuje ważne przez okres pięciu lat uprawnienia do porządkowego.

Kierujący ruchem porządkowi dzielą się na głównych (idących z przodu, ok. 100 m przed kolumną), pomocniczych (poruszających się na początku grupy, po jej lewej stronie) oraz zamykających (idących na końcu kolumny). O kierunku ruchu drogowego decyduje porządkowy główny, do którego sygnałów dostosować się muszą pozostali kierujący ruchem.

A kierowcy swoje

Dbanie o bezpieczeństwo osób poruszających się w kolumnie to szczególna odpowiedzialność. Niestety, większość wypadków, do których dochodzi, wynika nie ze złego przygotowania porządkowych czy niesubordynacji maszerujących, ale z braku wyobraźni wśród kierowców. Sygnały dawane przez porządkowych są nagminnie ignorowane. Standardem zaczyna być obrazek, kiedy to po prawej stronie drogi porusza się np. kolumna pielgrzymów, z przeciwka nadjeżdża samochód, więc porządkowy zamykający daje znak do zatrzymania pojazdowi jadącemu za kolumną, lecz kierowca, ignorując sygnały kierującego ruchem oraz widząc auto nadjeżdżające z przeciwka i tak rozpoczyna wyprzedzanie. Porządkowy nie jest tutaj w stanie już nic zrobić: siła człowieka przeciwko sile maszyny. A później w mediach pojawiają się informacje o tym, że samochód wjechał w kolumnę pieszych, że kierowca, wyprzedzając wędrującą grupę, nie zachował właściwego odstępu, w wyniku czego doszło do wypadku, że ignorowanie sygnałów dawanych przez porządkowych doprowadziło do zderzenia się pojazdów.

Trochę wyobraźni

Żyjemy w cywilizacji, gdzie ciągle komuś do czegoś się spieszy. Kierowcy prowadzą auta, łamiąc przepisy drogowe i nie stosując się do panujących w ruchu drogowym zasad. Wiadomo, że maszerujący w kolumnie ludzie nie będą poruszali się z prędkością samochodu, stąd jazda za nimi czy wyprzedzanie ich mogą być uciążliwe. Tyle tylko, że lepiej poczekać nawet kilka minut niż przez własną ignorancję i brak wyobraźni doprowadzić do wypadku, w którym doznać obrażeń, a nawet ponieść śmierć może wielu ludzi. Przecież grupa osób jest bezsilna wobec wjeżdżającego w nią z dużą prędkości pojazdu.